"Nigdy nikomu tego nie mówiłem, ale zawsze myślałem, że są latarniami morskimiMilionami latarni morskich zawieszonymi na krawędzi niebaŚwiecą swoimi św
Plik Małpa x Bisz Mołotow W Górę (SzUsty Blend) SZUSTY XXV BLENDTAPE.mp3 na koncie użytkownika jacek215 • folder szusty blend • Data dodania: 28 cze 2016 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.
Skor x Paluch - Faded (LukaMono Blend) Bądź Życia Królem (LukaMono Blend) - Szesnasty x Bisz "Szesnasty: Jesteś taka jak każda Świat Ci się kończy na najkach Chcesz mi mówić o najbach A ja słyszę tylko pampararampam Jesteś taka jak wszystkie Będziesz mówić cokolwiek by błyszczeć W towarzystwie"
Tali x onar x edzio wciąż za tobą tęsknię miszel blend Nic, Naprawdę Nic (SzUsty x Dżony Blend) - Kękę x Małpa x HuczuHucz "[KęKę:] Źle umeblowany kwadrat Tam słuchała rapu Dużo machów, kumpeli wokół Mało czasu Trochę długów u chłopaków Częstych hajsu brak Facet jej nie zadowalał Ale samej strach Była z nim Jak
Plik HuczuHucz x Bonson Dwa Spojrzenia (SzUsty Blend).mp3 na koncie użytkownika AriochxD • folder SzUsty Blend ♫ • Data dodania: 22 wrz 2014 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.
Lyrics, Meaning & Videos: Zapach Milczenia (SzUsty Blend), Zapach Milczenia, Zmienić Świat (BraKe Blend), Zapach Milczenia (SzUsty Blend, Życie Depcze Wyobraźnie
Carpe diem z dnia na dzień A potem sza Cicho sza, cicho sza Sorka za ten telefon Dzisiaj o drugiej w nocy Tylko chciałam pomocy I Ciebie W słuchawce słyszałam śmiech Naiwna ja, naiwna ja Czemu jak ten śniegu puch to wraca znów? Wraca znów, wraca znów Czemu po tej stronie rzęs tęsknie ciut Tęsknię ciut, tęsknię ciut Sorka za ten
Wiadomość (SzUsty Blend) Tusz Na Rękach x Bisz x Edzio x Roxon x Skor x Diox x Pezet tekst piosenki oraz tłumaczenie. Obejrzyj teledysk z Youtube i posłuchaj mp3 z YT. Sprawdź chwyty na gitarę. Dodaj Swoją wersję tekstu i chwyty gitarowe.
Listen free to Onar x Miuosh – SzUsty Blend. Discover more music, concerts, videos, and pictures with the largest catalogue online at Last.fm.
Listen to Tylko Z Tobą (SzUsty Blend), Tylko Z Tobą and more from Edzio x Skor x Onar. Find similar music that you'll enjoy, only at Last.fm.
2910rYy. Odpowiedzi w przed to to nie jest opisane jest,że poszli nad morze (bells zrezygnowała z ubrania )trochę gadu-gadu a potem na drugi dzien ona obudziła się w siniakach i wgl ;] blocked odpowiedział(a) o 19:59 blocked odpowiedział(a) o 19:59 blocked odpowiedział(a) o 19:59 Przed świtem i nie jest to opisane. w ostatniej czyli w przed switem blocked odpowiedział(a) o 19:59 tak, przed świtem - czytałam nastulka odpowiedział(a) o 20:00 Jest opisane w książce, ale na filmie będzie to za pewne bardziej widoczne, kochają się w czwartej części czyli przed świtem :) blocked odpowiedział(a) o 20:00 jest to opisane w książce, ale mi się wydaje ze w zaćmieniu, chociaż ... w trzeciej albo czwartej czesc :P troche jest opisane... przed świtem Ola. <3 odpowiedział(a) o 20:05 Suzanna6 odpowiedział(a) o 00:28 Przed świtem - pierwsza księga belli blocked odpowiedział(a) o 14:03 blocked odpowiedział(a) o 10:17 no pewno, że opisane nawet ze zdjęciami Uważasz, że ktoś się myli? lub
(Edzio) Wspominam ten moment, nasze spotkanie pierwsze Już wtedy obiecałem sobie, że tego nie spieprzę I może to bardzo głupie, albo chociaż trochę śmieszne Ale dalej chyba łudzę się, że coś z tego będzie Choć nie znaliśmy się długo, byłaś bliską mi osobą Przez ten okres, nie widziałem świata poza Tobą I dalej go nie widzę, nie wiem jak sobie poradzę. Znasz ten ból, kiedy uczucia biorą nad Tobą władzę? Mogłaś być tą jedyną, byłaś moim ideałem A najgorsze w tym wszystkim, jest to, że jesteś nim dalej Każdy Twój ból czułem na sobie, kiedy Cię pocieszałem I mogłem go czuć podwójnie, żebyś Ty nie czuła wcale Choć po mału przeczuwałem, że im będę lepszy i bardziej idealny, tym prędzej coś się spieprzy Dziś stoję pod Twoim domem, czuję złych emocji fale I patrzę na próg drzwi, w których ostatnio Cię całowałem I nie mogłem zapamiętać, gdzie dokładnie mieszkasz właśnie 54 - teraz trafiłbym tam zawsze, i stoję tu na śniegu Chociaż odzież już przemokła, to nie czuję mrozu, jedynie ten mocny ból od środka, i nie czuję śniegu, który wpada przez rozpiętą kurtkę. Twoja mama zostawiła mi otwartą furtkę. Zapytała czy nie wchodzę, powiedziałem, że nie zaraz Chociaż kusiło mnie bardzo wiem, że byś tego nie chciała Wiem, że leżysz zapłakana, kiedy piszesz sms-y I dobija mnie świadomość, że nie mogę Cię pocieszyć Bo ciągle mi zależy, chciałbym móc Ci teraz pomóc Wiem, że Ty nie możesz gadać, i chcesz żebym wszedł do domu. Wyjrzyj przez okno, zobacz czy tam jeszcze jestem Może zobaczysz butem zrobione na śniegu serce Popatrz sobie na nie, to jak moich uczuć kalka, Może będzie jeszcze całe, bo moje jest już w kawałkach. -Co oznaczała ta podróż? Ile nocy i dziwnych poranków trwa ten obłęd? -Ale co teraz? Co będzie dalej? Jest zbyt pokręcony by żyć i zbyt rzadki by umrzeć. (Skor) I znowu jestem tu, a przede mną tylko przepaść podbiegasz mówisz stój, błagasz bym poczekał Ty jedna rozumiesz mój ból, a więc czekam tylko z Tobą mogę czuć, tylko Tobie chcę przyrzekać i chociaż każda z dróg kończyła się w tym punkcie to mówię o tym dumnie, bo czułem Cię wokół mnie i dobrze wiesz gdzie pójdę, a ja wiem że pójdziesz za mną i jeszcze raz otul mnie, chodź upadajmy na dno i robię krok, i widzę światło, niosą mnie Twe skrzydła i chyba wygram z przeznaczeniem, pierwszy raz z nim wygram ta noc pełna wyzwań, błagam nieś mnie w przestworza drogę rozświetla zorza, moje serce wznieca pożar i widzę te bezdroża, godzinami ludzi na nich idą struci marzeniami bo im los nie skróci granic I to wróci do nich zanim znowu staną nad przepaścią nie skoczą w otchłań za nic, bo boją się że upadną -Co oznaczała ta podróż? Ile nocy i dziwnych poranków trwa ten obłęd? -Ale co teraz? Co będzie dalej? Jest zbyt pokręcony by żyć i zbyt rzadki by umrzeć. (x2) (Onar) Wiatr śpiewa melodię, szczerze, nie znam jej Miedzy nami rwąca rzeka uczuć Ja jeden, ty drugi brzeg Ja lewo, ty prawo Ja biała, ty czarna A szarości jak inne półśrodki obchodzą mnie mało Już niewiele mi zostało emocji pazernych Póki co czuję chłód słyszę jak zgrzytają zęby Drętwieją palce, skóra bieleje jak prześcieradło Czuję, już niewiele nam zostało Coraz ciężej przełykam ślinę przez gardło Najpierw umiera serce, a później ciało Z ust mi leci para, chociaż nic nie palę Czuję kłucie w pluchach, jakby się wbijało w nie tysięcy parę igieł Żyje, idę, to asfalt ściera mnie i puszcza z dymem Wczoraj mnie ciągnie na dno Jutra nie znam Proszę, potrzebna mi jest tylko jedna…
Lubię tańczyć, wiecie? Muzyka mi w tańcu nie przeszkadza. Mogę tańczyć do wszystkiego, tryb ,,Beyonce” jest moim ulubionym. Zamykam oczy i nie przejmuję się ludźmi, którzy są na tej samej imprezie co ja, tańczą do tej samej piosenki. Jestem tylko ja, głośna muzyka, ,,sneakers on”… Nie zawsze muzyka jest fajna. Nie zawsze jest to ,,hamerykańska” impreza pełna świateł, tylko dyskoteka w remizie. Nie zawsze grają najnowsze hity, częściej to ,,graj piękny cyganie”. Życie jest jak impreza, choć nie zawsze ta, na której chcesz się znaleźć. Ale skoro już tu jesteś – tańcz. Życie… Wczuj się. Poczuj rytm. Nie myśl o tym, że to No Merci zamiast Oh Wonder. Nastaw się, że jednak może być fajnie. Widzisz tych ludzi na około Ciebie? Dobrze się bawią, choć pewnie też woleliby ,,potupać” w bardziej sprzyjających okolicznościach. Masz tu dobry przykład na to, że każdą sytuację można wykorzystać, że w minusie zawsze można znaleźć plus. Tylko opanuj drżenie łydek. 🙂 Więc włączam mój ,,tryb Beyonce”. Jestem nią, gdy podciągam córce getry i smażę naleśniki. Jestem Beyonce, szczególnie wtedy, gdy wstaję o 6:00 i żałuję, że mam tylko 2 ręce, a przydałoby się z 6. Przecież Beyonce też ma tylko dwie! Jestem nią, gdy nie gra muzyka, a ja nie jestem na imprezie, tylko przed komputerem myśląc o tym, że poszłabym potańczyć. Choć nie jestem w miejscu, w którym może chciałabym być w tej chwili, to cieszę się, że w tym, a nie w innym. I tak jest dobrze. 🙂 Goni mnie czas. Mam codziennie poczucie, że czas ucieka. Nakręcam się, by dobrze go wykorzystać, przecież już jest grudzień, a dopiero był styczeń. Boję się analizować rzeczy, które działy się w tym roku – a co, jeśli zrobiłam za malo, a co, jeśli mogło wydarzyć się więcej. A co, jesli zmarnowałam kilka szans, a co, jesli więcej się nie powtórzą? Pomyślę o tym jutro. Albo i wcale. 🙂 Więc zanim znowu trafię na imprezę życia, pobujam się tak o, w domu, przed lustrem. Poczekam. A skoro już tu jestem, w tej sytuacji, z tymi ludźmi – zrobię coś. Boli mnie marnowanie czasu i życia, tak samo, jak marnowanie chleba.