Setki tysięcy ludzi nawołują Jerzego Owsiaka do pozostania na stanowisku prezesa Fundacji WOŚP. Tymczasem sposób, w jaki zrezygnował, jego słowa, to kolejny z niestety coraz dłuższej
r9Eb6y4. Ja zaś proszę Cię – Jurek nie odchodź! WOŚP Cię potrzebuje. Polska Cię potrzebuje. Potrzebujemy Cię my – brzmią słowa petycji i apel Polaków kierowany do Jerzego Owsiaka by pozostał prezesem fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Tuż po poinformowaniu o śmierci prezydenta Pawła Adamowicza, Jerzy Owsiak, honorowo zrezygnował z pełnionego stanowiska prezesa fundacji WOŚP. – Ta nienawiść w moją stronę grzeje od 25 lat. Od 25 lat staczam boje z ludźmi, którzy mi grożą. Niestety, polski wymiar sprawiedliwości i policja nie dają sobie z tym rady – powiedział Jerzy Owsiak, na specjalnie zwołanej konferencji -Składam rezygnację z szefa fundacji, czyli prezesa zarządu, fundacja nadal będzie funkcjonowała, ale może to pohamuje tych, którzy nawet dziś piszą obrzydliwe słowa w moim kierunku (…) Paweł Adamowicz był z nami i będzie z nami do końca świata, i o jeden dzień dłużnej. Za chwilę będziemy rozliczali pieniądze i kupimy niezbędny sprzęt” – zakończył Owsiak. Decyzja Owsiaka powstała w związku z atakiem na prezydenta Pawła Adamowicza podczas finału tegorocznej, 27. edycji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Polityk zmarł. Jerzy – "To mój 27. Finał WOŚP."fot. Damian Mekal – Fotograf Opublikowany przez WOŚP Niedziela, 13 stycznia 2019 Nie godząc się na decyzję odejścia Jerzego Owsianka, Polacy ruszyli z ogólnopolskim apelem, zachęcając do podpisania petycji – TUTAJ Żadna inna organizacja na świecie nie porusza jednego dnia tyle serc ludzi do czynienia dobra jak Wielka Orkiestra Świątecznej wiem, czy ktoś pomyślał o nominowaniu Jurka Owsiaka i WOŚP do Pokojowej Nagrody Nobla. (…) W roku 2011 założyłem na Facebooku grupę „Pokojowa Nagroda Nobla dla WOŚP i Jurka Owsiaka”. Dziś ma ponad fanów. Jest rok 2019. Podczas finału WOŚP zostaje zaatakowany prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Umiera. Jurek Owsiak rezygnuje z funkcji prezesa swojej fundacji. Zachowuje się jak przystało na męża stanu, choć nie jest politykiem. (…) Ale przez lata trwał też festiwal nienawiści do WOŚP i Jurka Owsiaka. Co roku prześcigali się, kto pierwszy plunie na WOŚP przed finałem. Przez lata pluło na Owsiaka wielu. Nieważne dziś są nazwiska szerzące to zło. Zło wygrało. Jurek Owsiak odchodzi. Ja zaś proszę Cię – Jurek nie odchodź! WOŚP Cię potrzebuje. Polska Cię potrzebuje. Potrzebujemy Cię my – Jarosław Kozak Portal podpisując się pod apelem kierowanym do Jerzego Owsiaka, zachęca do wsparcia petycji!
Grupa bydgoszczanek napisała List Otwarty do Jerzego Owsiaka. Apelują w nim o to, by nie rezygnował z funkcji prezesa zarządu Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej poniedziałek Jerzy Owsiak zrezygnował z funkcji prezesa zarządu Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jego decyzja miała związek z tragiczną śmiercią prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza i atakami personalnymi skierowanymi w stronę Owsiaka. Negatywne komentarze pod adresem Owsiaka wypisywali w internecie między innymi Krystyna Pawłowicz z PiS oraz bloger Piotr całej Polsce odezwały się głosy apelujące do Jerzego Owsiaka o zmianę decyzji. Poprosiła go o to między innymi Janina Ochojska. Założycielka Polskiej Akcji Humanitarnej napisała na Twitterze: "Jurek, nie możesz rezygnować z zarządzania swoim dziełem". A na antenie TVN24 dodała: "Kochamy Cię". Wśród bydgoszczan też nie brakuje osób, które chcą aby Jerzy Owsiak nadal kierował Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. Grupa kobiet z Bydgoszczy napisała List Otwarty i wysłała go do Fundacji Smutne dni. Wciąż dzwonią i piszą do mnie koleżanki, że musimy coś zrobić, żeby Jerzy Owsiak zmienił decyzję, którą według nas, podjął pod wpływem emocji - mówi Grażyna Rzęska, współautorka liście czytamy między innymi: "Kochany Jurku, Drogi Przyjacielu! Podobnie jak Ty, jesteśmy wstrząśnięci śmiercią Prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza. Trudno nam zrozumieć tę tragedię. Będzie nam Go brakowało na kolejnych finałach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy… Będzie nam smutno, bez jednego z muzyków Twojej Orkiestry - Wolontariusza Pawła.(...) Drogi Jurku, drugim ciosem dla nas była Twoja wczorajsza decyzja o rezygnacji z funkcji prezesa w Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Od samego początku jesteś Dyrygentem tej wielkiej Orkiestry, która porusza Ludzi dobrej woli w Polsce i na całym świecie…" (...)I dalej: "Trudno nam zaakceptować Twoją decyzję, dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą, abyś na spokojnie przeanalizował sytuację". (...) "Tylko Ty, potrafisz wydobyć z nas pokłady tego, co może służyć drugiemu Człowiekowi. Pod Twoim kierownictwem staliśmy się wrażliwsi i potrafimy dzielić się z innymi, tym, co mamy. Prosimy Cię, bądź dalej naszym Dyrygentem, tak jak obiecałeś: do końca świata i o jeden dzień dłużej! Tak po ludzku, po ojcowsku! Nikt nie jest w stanie Ciebie zastąpić! Nie może Cię zabraknąć na kolejnych finałach. Weź pod uwagę, że bez Ciebie - Dyrygenta Orkiestra nie będzie już taka głośna i skuteczna. Zostań z nami, prosimy!"Poniżej publikujemy pełną treść listu bydgoszczanek do Jerzego Owsiaka z 15 stycznia 2018 - Paweł Adamowicz nie żyjeźródło: TVN/x-news
Głos zabrała również żona polityka i zaapelowała do Jerzego Owsiaka W środę wieczorem w Gdańsku zorganizowano kolejny wiec, w trakcie którego uczczono pamięć po zmarłym 14 stycznia Pawle Adamowiczu. Tysiące mieszkańców oraz przyjezdnych zapaliło znicze i wspominało ukochanego prezydenta miasta. Na placu Solidarności pojawiła się także rodzina nieżyjącego polityka, jego żona Magdalena Adamowicz oraz córka Antonina. Magdalena Adamowicz o śmierci męża na wiecu w Gdańsku „Paweł zawsze zaczynał do Was mówić kochane gdańszczanki, drodzy gdańszczanie. Bardzo kochał swoje miasto i bardzo kochał wszystkich ludzi. Dostaję teraz ogromną ilość maili i esemesów z różnych stron Polski i z zagranicy. Niewyobrażalne dla ludzi, którzy je piszą jest, że nienawiść może być tak wielka. Ale Paweł zawsze był pozytywny. Pamiętacie go uśmiechniętego, zagadującego ludzi na ulicy. On chciał, żeby to miasto było otwarte dla wszystkich. Nieważne było, kto w jakim mówi języku, w jakim mieszka domu, gdzie pracuje, jaki ma kolor skóry, ale także kogo kocha”, podkreśliła Magdalena Adamowicz. Zaznaczyła również, że wierzy, że śmierć jej męża nie pójdzie na marne i już zawsze będzie on patronem miasta. „Paweł chciał, żeby w Gdańsku każdy czuł się dobrze, czuł się jak w domu. Proszę, żeby taka atmosfera w Gdańsku była. Dzisiaj jesteśmy w żałobie. Ta żałoba minie, ale bądźmy dobrzy dla siebie. „Kochajmy się” - mówił często Paweł. Bądźmy uprzejmi, dbajmy o swoje miasto. Wiem, że Paweł jest tu z nami, że będzie i że będzie dobrym opiekunem tego miasta. Jego śmierć nie pójdzie na marne. Wiem to dlatego, że tutaj wszyscy państwo jesteście. Starsi i młodzi, wierzący i niewierzący. Jesteście tutaj dla niego, nie tylko z Gdańska, ale także spoza - z metropolii, którą on tak bardzo chciał stworzyć i stworzył. Dziękuję bardzo, bo mi i mojej rodzinie dodaje to siły”, przemawiała do tłumu. Jednak to słowa córki zmarłego prezydenta były najbardziej wzruszającym momentem tego wieczoru... „Niestety, Tereski [młodszej córki - przyp. red.] nie wzięłam z uwagi na zbyt ciężkie dla niej przeżycie”, powiedziała przed przekazaniem mikrofonu starszej córce Magdalena Adamowicz. Antonina, starsza córka Pawła Adamowicza, o śmierci ojca „Nazywam się Antonina Adamowicz. Paweł Adamowicz był moim tatusiem. Ja ciebie tatusiu bardzo kocham. Na zawsze. Ja też kocham to miasto, jak on. I cała nasza rodzina je kocha. Bo Gdańsk był dla taty trzecim rodzicem, trzecim dzieckiem i drugą miłością. Ja wiem, że jeżeli to miasto będzie nadal otwarte, takie kochające jak jest teraz, to on będzie bardzo szczęśliwy. Dziękuję wam wszystkim za to wsparcie. Przepraszam to, że nie odpisuję na wszystkie wiadomości, ale potrzebujemy czasu. Dziękujemy za wszystko”, podkreśliła wyraźnie wzruszona 15-letnia córka zmarłego prezydenta. Apel do Jerzego Owsiaka Magdalena Adamowicz po raz kolejny podkreśliła również, że ma nadzieję, że Jerzy Owsiak zmieni swoją decyzję i powróci na stanowisko prezesa WOŚP. „Pamiętajcie, Paweł został zamordowany na "Światełku do nieba". Ja proszę w tym momencie, żeby Jurek Owsiak kierował Orkiestrą dalej. Bo on zawsze obiecywał, że gra do końca świata i jeden dzień dłużej. W niedzielę ten świat skończył się dla Pawła, zmienił się bardzo dla naszej rodziny, ale on się nie skończył. Dlatego Jurku, bardzo proszę, wróc do Orkiestry, zmień swoją decyzję i graj z nami dalej. Zwyciężymy, siema!”, zakończyła żona Pawła Adamowicza. Największe serce świata dla Pawła Adamowicza i WOŚP W największych miastach Polski odbyła się wczoraj akcja Największe Serce Świata, którą zorganizował Komitet Obrony Demokracji. Organizatorzy na Facebookowym profilu podkreślili, że układanie tego wymownego symbolu ze zniczy ma być niejako „światełkiem do nieba” dla Pawła Adamowicza i okazaniem w ten sposób duchowego wsparcia dla najbliższych zmarłego prezydenta Gdańska, których cierpienie jest niewyobrażalne. W galerii możesz zobaczyć zdjęcia z wczorajszego wiecu 1/9 Copyright @WOJCIECH STROZYK/REPORTER 1/9 2/9 Copyright @Marcin Bruniecki/REPORTER 2/9 Starsza córka Pawła Adamowicza, 15-letnia Antonina i żona zmarłego prezydenta, Magdalena Adamowicz na wiecu w Gdańsku. 3/9 Copyright @Marcin Bruniecki/REPORTER 3/9 Starsza córka Pawła Adamowicza, 15-letnia Antonina i żona zmarłego prezydenta, Magdalena Adamowicz na wiecu w Gdańsku. Ich słowa poruszyły uczestników wydarzenia, którym trudno było powstrzymać łzy. 4/9 Copyright @Marcin Bruniecki/REPORTER 4/9 Starsza córka Pawła Adamowicza, 15-letnia Antonina i żona zmarłego prezydenta, Magdalena Adamowicz na wiecu w Gdańsku. 5/9 Copyright @KAROLINA MISZTAL/REPORTER 5/9 Starsza córka Pawła Adamowicza, 15-letnia Antonina i żona zmarłego prezydenta, Magdalena Adamowicz na wiecu w Gdańsku. 6/9 Copyright @Marcin Bruniecki/REPORTER 6/9 Starsza córka Pawła Adamowicza, 15-letnia Antonina i żona zmarłego prezydenta, Magdalena Adamowicz na wiecu w Gdańsku. 7/9 Copyright @KAROLINA MISZTAL/REPORTER 7/9 Starsza córka Pawła Adamowicza, 15-letnia Antonina i żona zmarłego prezydenta, Magdalena Adamowicz na wiecu w Gdańsku. 8/9 Copyright @KAROLINA MISZTAL/REPORTER 8/9 Starsza córka Pawła Adamowicza, 15-letnia Antonina i żona zmarłego prezydenta, Magdalena Adamowicz na wiecu w Gdańsku. 9/9 Copyright @KAROLINA MISZTAL/REPORTER 9/9 Starsza córka Pawła Adamowicza, 15-letnia Antonina i żona zmarłego prezydenta, Magdalena Adamowicz na wiecu w Gdańsku. @